Browsed by
Kategoria: Lila

Gorce Ultra-Trail, czyli trzy górskie dystanse z widokiem na Tatry

Gorce Ultra-Trail, czyli trzy górskie dystanse z widokiem na Tatry

Jechaliśmy do Ochotnicy Dolnej na Gorce Ultra-Trail pobiec swoje najdłuższe dystanse w tym roku, a nawet w całym biegowym życiu. I zrobiliśmy to! Zrobiliśmy to !!! Lila. Kiedy zapisywałam się na Gorce Ultra-Trail wybrany przeze mnie dystans mierzył 43 km, stąd start ten miał być moim pierwszym maratonem. Później jednak okazało się, że organizatorzy skrócili trasę do 40 km, by uczynić ją jeszcze atrakcyjniejszą i o większej sumie przewyższeń. I tu mnie trochę rozczarowali…, ale tylko trochę, bo przecież kocham…

Read More Read More

Czarna Cobra nauczyła nas biegać (na orientację)

Czarna Cobra nauczyła nas biegać (na orientację)

Waldek: Bardzo podobała mi się ta Cobra. Nie do końca wiem, dlaczego ona była czarna, ale mniejsza z tym. Ważne, że dała niesamowitą dawkę radochy. Lila: To prawda… Szukam w głowie słów, które oddałyby klimat oraz towarzyszące mu emocje podczas tego sobotniego rajdu na orientację i znajduję takie jak: ciekawość, skupienie, piękno, magia, śmiech, cisza, zmęczenie, satysfakcja. W: I przygoda. Zupełnie inaczej biega się nawet w górach, ale po oznaczonych trasach, a całkowicie inne doświadczenia towarzyszą podczas takiego biegu na…

Read More Read More

„I jak tu nie biegać!” z Beatą Sadowską?

„I jak tu nie biegać!” z Beatą Sadowską?

„Wysiłek, zmęczenie to odpoczynek dla ducha”. Lubię czytać książki o bieganiu, szczególnie te napisane przez kobiety – bo chociaż są one adresowane do obu płci, to jednak z wiadomych powodów, bardziej do mnie przemawiają. Tak było z „Biegiem przez świat” Becky Wade  jak również w przypadku książki Beaty Sadowskiej „I jak tu nie biegać!”, którą właśnie skończyłam czytać. Autorka pierwszej książki biega zawodowo, drugiej – amatorsko, ale pod okiem trenera, czyli można powiedzieć, że obie panie wiedzą, o co w…

Read More Read More

TriCity Trail na dwa sposoby

TriCity Trail na dwa sposoby

Wróciliśmy z TriCity Trail, w ramach którego pobiegliśmy półmaraton i 47-kilometrowy maraton+. Poniżej nasze wrażenia z obu dystansów i z samego Wejherowa. Półmaraton TriCity Trail Lila. No cóż… nie da się ukryć, że pokochałam bieganie po górach. Gdyby spojrzeć na profil trasy półmaratonu TriCity Trail, to można by znaleźć podobieństwo do biegu na Śnieżkę – w obu tych biegach najpierw jest pod górkę, a potem z górki (oczywiście pomijam kwestię różnicy wzniesień) 🙂 I to był argument za tym, by…

Read More Read More

Huraki Murakami i jego „szkoła biegania”

Huraki Murakami i jego „szkoła biegania”

Waldek. Od jakiegoś czasu Lila zachwala i namawia mnie do przeczytania trzytomowego działa Haruki Murakamiego „1Q84”. Sama jest pełna podziwu dla kunsztu i panowania nad wielowątkowym światem przedstawionym w powieści. Postanowiłem, że w wakacje przeczytam poza kolejnością tę powieść, bo przecież lista kupionych książek jest bardzo długa. Tymczasem jednak sięgnąłem po inną książkę Marakamiego, a mianowicie „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. Przeczytałem już wiele książek traktujących o bieganiu. Jedne były lepiej napisane, inne gorzej, po jednych chciało się…

Read More Read More

„Śnieżka x 2” w drodze do ultramaratonu

„Śnieżka x 2” w drodze do ultramaratonu

Lila. Przede mną leżą dwa medale, jeden na żółtym pasku, drugi na czerwonym, oba wykonane ze szkła, oba mają ten sam grawer, chociaż same medale różnią się przezroczystością… Przede mną leżą dwa moje trofea… Jedno sprzed roku z dystansu 1 x Śnieżka, drugi z ostatniego weekendu z dystansu Śnieżka x 2. Kiedy rok temu wystartowałam po raz pierwszy w tych zawodach, jednocześnie po raz pierwszy w biegu górskim, zakładałam, że będę zadowolona jeśli te 18 km (a nie jak podają organizatorzy…

Read More Read More

Moje 80 kilometrów na dwóch kółkach

Moje 80 kilometrów na dwóch kółkach

Lila.Tak. Mam rower! Takiego odkrycia dokonuję raz na jakiś czas, szczególnie wiosną, chociaż nie co roku. A przecież kiedyś, w czasach mojego dzieciństwa i nawet później, czyli w okresie, kiedy jeszcze byłam miejscową Kujawianką, był to mój bardzo częsty środek lokomocji. Na rowerze jeździłam do szkoły, na długie przejażdżki ze znajomymi, a nawet… na nocne imprezy (czytaj dyskoteki) do oddalonego o prawie 17 km Bądkowa 🙂 To były czasy 🙂 Wracając jednak do teraźniejszości… Obecnie mój rower częściej ogląda garaż…

Read More Read More

Helenowskie przełaje po raz pierwszy

Helenowskie przełaje po raz pierwszy

Waldek. Jakiś czas temu zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w 1. Helenowskim Biegu Przełajowym w Goleniowie. Długo się nie zastanawiając, zapisaliśmy się, opłaciliśmy i czekaliśmy na start, bowiem przełaje brzmiały nam ciekawie. Kiedy z małymi kłopotami dotarliśmy na Osiedle Helenów w Goleniowie, w biurze zawodów przywitała nas Magda, od której dostaliśmy zaproszenie, a teraz odbieraliśmy pakiety. Szybko uwinęliśmy się z przypinaniem numerów, zakładaniem czipów, bo czasu było mało. A szkoda, bowiem na szkolnym boisku, tuż przy miejscu startu, trwał w…

Read More Read More

Nasze 74 kilometry na Karkonoskim Festiwalu Biegowym „Chojnik”

Nasze 74 kilometry na Karkonoskim Festiwalu Biegowym „Chojnik”

Lila. Pierwszy dzień po biegu a emocje wciąż niezwykle silne 🙂 Rok temu zaliczyłam mój pierwszy bieg górski. Była to Śnieżka x1, według zegarka 18 km, przewyższenie +/- 1000 m. I kiedy wbiegałam na matę i powiedziano mi, że to już koniec mojego biegu, poczułam niedosyt. W tym roku postawiam sobie poprzeczkę wyżej, można by powiedzieć, że nawet zaszalałam, no ale nie będę teraz wszystkiego Wam zdradzała 🙂 W każdym razie tegoroczny sezon biegów górskich zaczęłam dystansem 28 km i…

Read More Read More

Bieg z Tążyną

Bieg z Tążyną

Waldek i Lila. Tym razem w ostatni weekend przed czekającym nas Chojnikiem dotarliśmy aż na Kujawy… w rodzinne strony jednego z nas. A że całkiem niedawno natrafiliśmy w internecie na ciekawy bieg, który odbędzie się w październiku na terenach Nadleśnictwa Gniewkowo (najbardziej zaintrygowała nas nazwa – Bieg Przemytnika) stąd postanowiliśmy zrobić mały rekonesans na przyszłość (może za rok?) J Jednak jak to z planami bywa… po powrocie do domu okazało się, że zamiast odbić na zachód, pobiegliśmy na północ i…

Read More Read More