„Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz” – nasza recenzja

„Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz” – nasza recenzja

Bieganie na dystansach ultra ma w sobie coś niezwykłego. Ten, kto tego spróbował, wie o co chodzi, natomiast ten, który nie spróbował… wszystko przed nim. Tak jak przed nim jest przeczytanie książki „Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz”.

ultra1

Gdy otrzymałem od Wydawnictwa Agora najnowszą książkę biegowo-wegańskiej pary, czyli Violetty Domaradzkiej i Roberta Zakrzewskiego, pt. „Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz” z miejsca usiadłem i zacząłem ją czytać. A czyta się ją w taki sposób, że można skończyć w ciągu jednego jesiennego dnia. I tak faktycznie stało się w moim przypadku, bo książka jest ciekawa i ma w sobie mnóstwo dobrej biegowo-wegańskiej energii. Gdyby jeszcze pisanie o książce było takie szybkie, to recenzję opublikowałbym błyskawicznie.

Kto przeczyta?

Dla kogo jest „Ultra”? Chyba każdy, kto sięgnie po tę pięknie wydaną książkę, znajdzie coś dla siebie. Jednak polecałbym ją szczególnie tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem na dystansach przekraczających 42 kilometry. Ewentualnie… przygotowują się do półmaratonu górskiego i jeszcze nie w głowie im ultra. Jestem bowiem prawie pewien, że i oni w końcu zechcą poznać smak długiego biegania. Jeżeli zaś jesteś już ultrasem z krwi i kości, to znajdziesz na kolejnych kartach zdjęcia z miejsc, po których biegałeś, opisy biegów, w których startowałeś. To będzie dla ciebie czar wspomnień i planów na przyszłość 😉

ultra2

Zawartość słodka

Co dostajemy w książce? Książka podzielona jest na dwanaście rozdziałów/miesięcy z biegami na ultradystansach. A każdy rozdział, to inna tematyka. I tak, zaczyniesz od rozdziały styczniowego pod tytułem „Co to jest bieg ultra”, z którego dowiesz się, z czym to się tak właściwie je to całe ultra. Skończysz zaś czytać książkę na rozdziale o jakże prawdziwym tytule „Kto raz zacznie, szybko nie skończy”. Kto raz bowiem spróbuje przebiec ultra, pozna tę ciszę na trasie i w sobie, będzie chciał do tego wracać i wracać. Może też dlatego znalazł się rozdział, w którym przeczytasz o uzależnieniu od biegania? 😉 Pomiędzy tymi ramami dowiesz się wielu interesujących faktów na temat fotografii, żywienia, wolontariatu… w świecie biegów ultra. Każdy rozdział czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. I to jest niewątpliwy plus książki twórców Gorce Ultra-Trail, w którym miałem i ja z Lilą przyjemność biec. Żeby jednak nie było tylko tak słodko, to do tej beczki miodu dorzucę łyżkę.. łyżeczkę dziegciu.

Zawartość gorzka

Pomiędzy rozdziałami autorzy umieścili krótkie sylwetki, rozmowy z ważnymi i ciekawymi postaciami biegów ultra. Przeczytasz więc o Dominice Stelmach i Magdalenie Łączak, Ewie Majer, czy Bartoszu Gorczycy. Szkoda tylko, że pytania są dla wszystkich ankietowanych biegaczy niemal takie same i po którejś z kolei sylwetce czułem schematyzm oraz powtarzalność. Szkoda, bo moim zdaniem na dobrze przedstawionych sylwetkach naszych ultrasów i ich doświadczeniach książka mogłaby dużo zyskać.

Na koniec

Pięknie wydana ksiażka Violetty Domaradzkiej i Roberta Zakrzewskiego, to świetna pozycja na jesienne roztrenowanie i postanowienie, że w następnym sezonie pobiegnę ultra. Bo pobiegniesz, prawda? 🙂

 

 

 

Komentarze

komentarze

Comments are closed.