Trzy biegowe filmy z Netflix’a

Trzy biegowe filmy z Netflix’a

Kilka dni wolnego to dobry czas, żeby poza (może) intensywniejszym bieganiem, pooglądać też filmy, których bieganie jest tematem. Zaproponuję wam w związku trzy filmy dokumentalne z Netflix’a. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo też filmy są różne.

Pierwszy z filmów to „Gun Runners”. Film opowiada historię dwóch Kenijczyków, którzy postanawiają zmienić swoje życie dzięki bieganiu. Któż z nas nie widział w czasie swoich startów Kenijczyków? Startują w Szczecinie, Nowym Jorku, Poznaniu i Rzymie. Startują wszędzie tam, gdzie są do zdobycia pieniądze. Ten film warto obejrzeć, żeby zobaczyć odległe tło startów afrykańskich biegaczy.

Drugi film również dotyczy zmiany w życiu, jaka może zajść dzięki bieganiu. „From fat to finish line” to film, którego bohaterowie postanawiają wystartować w sztafecie biegowej i zmierzyć się ze swoją nadwagą. Każdy z nich ma swój cel i dla każdego z nich inny dystans jest trudny do pokonania. Myślę, że można ten film, żeby zmotywować się i zobaczyć, że warto zacząć biegać. Bez względu na to, czy twoja waga jest idealna, czy potrzebujesz zrzucić pięć kilogramów, czy może czterdzieści „From fat to finish line” jest dla ciebie. Jest jak darmowy coatching w czasie którego kibicujesz tym, których oglądasz na ekranie.

No i trzeci film. Coś dla tych, którzy już zrzucili kilogramy, nabrali mocy w nogach i płucach, a teraz potrzebują ekstremalnego biegania. Dla nich jest „The Barkley Marathons”. To film o przełajowym biegu ultra, którego długość wynosi 160 km. Niby takich biegów jest wiele, ale ten jest ekstremalny: trasa biegu to pięć pętli po 32 kilometry i nie jest oznaczona, nie można też korzystać z GPSu. Na każdą pętle uczestnicy mają… 12 godzin. Wyobraźcie sobie więc jaka to musi być pętla 😉 A potem włączcie Netflix’a i oglądajcie.

   

 

Przyjemnego oglądania 🙂

Komentarze

komentarze

Comments are closed.