Tagliatella ze szparagami dla zabieganych :-)

Tagliatella ze szparagami dla zabieganych :-)

Szparagi. Uwielbiamy, jemy ile się tylko da, bo szybko przemijają. Są zielone, są pyszne, są chrupiące. Najprościej, wystarczy je ugotować, polać masłem z bułką tartą i dodać jajko sadzone. Ale można też zrobić szybki makaron, który rozpływa się w ustach. Co jest potrzebne?

– makaron tagliatella

– pęczek szparagów

– biała cebula

– kilka ząbków czosnku

– ostra papryczka chilli

– suszone pomidory z zalewy

– oliwa z oliwek

– sól.

Jak już mamy wszystkie składniki na stole, zaczynamy od odcięcia twardych końcówek szparagów. Potem kroimy szparagi w małe krążki, a zielone główki pozostawiamy w całości. Cebulę i czosnek kroimy w krążki lub kostkę, jak kto woli. Z czosnkiem, to jest tak, że ktoś może dodać jeden ząbek, a ktoś inny cztery. My jesteśmy tymi, którzy dodają cztery 🙂 Czerwoną, ostrą papryczkę i suszone pomidory z zalewy również drobno kroimy. Kiedy już mamy wszystko pokrojone, wlewamy oliwę na patelnię i wrzucamy cebulę, a po chwili szparagi, czosnek i papryczkę. Na wolnym ogniu niech to się smaży, tylko trzeba pamiętać, żeby wymieszać zawartość patelni od czasu do czasu. W tym czasie gotujemy wodę i wrzucamy makaron. Ja akurat ugotowałem „świeży” makaron z Lidla. Po trzech minutach tagliatella jest gotowa, odcedzamy ją i wrzucamy na patelnię. Mieszamy i po chwili wykładamy na talerze, na których posypujemy całość parmezanem.

Smacznego!

 

Komentarze

komentarze

Comments are closed.