Z Puszczy Bukowej na Chojnik :-)

Z Puszczy Bukowej na Chojnik :-)

Waldek. Do naszych startów podczas Karkonoskiego Festiwalu Biegów zostały dwa tygodnia. W tę sobotę zrobiliśmy ostatni „górski” trening w Puszczy Bukowej i możemy powiedzieć, że na Chojniku damy z siebie wszystko 🙂

W ubiegłym roku podczas Chojnik Maraton strasznie padało i z całą pewnością mogę powiedzieć, że nigdy wcześniej ani później nie biegałem podczas takiego oberwania chmury. Ma to oczywiście swój aspekt pozytywny, bo wydaje mi się teraz, że żaden deszcz nie jest mi straszny, ale… dobrze by było, gdyby w tym roku chociaż trochę mniej padało 🙂

Tymczasem w Puszczy Bukowej wbiegaliśmy sobie na Bukowiec i z niego zbiegaliśmy. Może nie jest to idealne miejsce, bo przecież ten podbieg jest zbyt krótki (około 80 metrów) i zbyt stromy, ale chcieliśmy poczuć go w mięśniach.

Nie ukrywamy, że bieganie w Puszczy Bukowej sprawia nam tyle przyjemności, bo na zakończenie, tuż przy Jeziorze Szmaragdowym czeka na nas kawa od Szmaragd Cafe. Przepyszna. Z mlekiem migdałowym. I jeżeli jeszcze tak jak dzisiaj, mamy trochę czasu, żeby wypić tę kawę siedząc na plażowych leżakach tuż przy tafli jeziora i czytając książki, to jest to fantastyczne ukoronowanie dobrego, biegowego dnia.

Najlepsza kawa w Szczecinie od Szmaragd Cafe.

Cóż… Zostały dwa tygodnia. Popracujemy trochę nad wytrzymałością, trochę nad prędkością a potem przede wszystkim będziemy dobrze bawili się podczas naszych biegów w Chojnik Półmaraton z górką i Chojnik Maraton.

Przed nami jeszcze w tym roku kilka startów górskich/trailowych, więc nie damy Puszczy Bukowej zapomnieć o sobie.

Lila. Kładę się spać. Zamykam oczy… widzę drzewa i ścieżkę po której biegnę, jest przyjemnie wiosennie… I nagle czuję, jak mój mąż, który już zasypia, wzdryga się… i słyszę „śniło mi się, że zahaczyłem o korzeń” 🙂 Mimo iż biegaliśmy do południa, Puszcza jest wciąż w nas, jej spokój, kolory, zapach i uważność na to co jest tu i teraz… bo przecież ważne jest gdzie akurat postawi się stopę. I za to kocham bieganie po Puszczy 🙂 I myślę, że w czekającym nas wkrótce spotkaniu z Karkonoszami będzie podobnie, a nawet jeszcze piękniej, choć zdecydowanie bardziej wymagająco. Tylko, czy dostaniemy tam tak pyszną kawę? Być może tak, jednak na to, że tamtejszy pan od kawy potraktuje nas jak starych znajomych, to już raczej nie możemy liczyć 😉

Profil trasy Jezioro Szmaragdowe – Bukowiec – Jezioro Szmaragdowe.

 

 

 

 

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *